MENU
Dla mnie to jest prawdziwa "Chatka Cyborga" - studenckie schronisko turystyczne Politechniki Wrocławskiej. Dzisiaj, po wielu przebudowach, to już tylko jeden z wielu sudeckich pensjonatów. Przed trzema dekadami natomiast - jedna z najprzytulniejszych górskich chatek studenckich. Aż mnie zszokowało, że tej "właściwej" Chatki Cyborga nie było dotąd na stronie... Dlatego wrzucam to zdjęcie, zrobione w sobotę, 15 marca 1986 r.

Dodał: Krzysiek_2° - Data: 2017-10-22 17:08:42 - Odsłon: 808
15 marca 1986

Data: 2014:01:28 18:11:26   Aparat: Plustek OpticFilm 7200  


Dom został zbudowany na przełomie XIX i XX wieku przez małżeństwo Hannigów, którzy ze względu na lipę rosnącą przed domem w Bielendorf, czyli w obecnych Bielicach, nosili przydomek Hannigów „spod lipy”. Budynek był typową dla regionu Sudetów drewnianą chałupą w części zbudowaną z belek drewnianych, a w części z kamienia. Chałupę z dwuspadowym dachem ustawiono równolegle do rzeki. Wejście było od zachodu, a od wschodu nad budynkiem wznosił się stromy stok, który był przez Hannigów uprawiany. Z główną drogą, która przebiegała po drugiej stronie rzeki łączy tę zagrodę wybudowany około 1915 roku most z kamiennymi przyczółkami i stalowymi legarami.

Gospodarze nie byli zbyt zamożni, stąd też do budowy używano drewna gorszej jakości, kamienia polnego i łamanego wydobywanego z własnego kamieniołomu położonego czterdzieści metrów dalej. Ludzie mieszkali w części drewnianej budynku, zwierzęta w części zbudowanej z kamieni spajanych zaprawą wapienną, gdzie pod ścianami stały wykonane z piaskowca koryta i drewniane żłoby na paszę dla zwierząt. Znaczna część piętra i cały strych przeznaczone były do składowania siana i zboża. Dzięki temu budynek miał ocieplony dach w czasie zimy.

W latach trzydziestych XX wieku, już z myślą o pojawiających się letnikach, dom rozbudowano o skrzydło prostopadłe do już istniejącego. Uzyskano w ten sposób dwa pomieszczenia dla zwierząt na parterze i dwa dodatkowe pokoje na piętrze. Dobudowane skrzydło wcinało się dość głęboko w stok góry. Stąd też nowe pomieszczenia pierwszej kondygnacji zostały częściowo wykute w skale.
Po rozbudowie budynek miał dwa pokoje dla letników na piętrze. Gospodarze mieszkali na parterze: rodzice sypiali w alkowie, a pięcioro dzieci w kuchni. Po drugiej stronie sieni, w której stał piec chlebowy mieściły się pomieszczenia dla zwierząt. Ponieważ klimat górski jest zimny i surowy, deszcze i śniegi występują przez znaczną część roku, zasadą budowania gospodarstwa było zmieszczenie wszystkiego „pod jednym dachem”. Stąd też przejścia pomiędzy poszczególnymi częściami gospodarstwa prowadzą albo wewnątrz budynku, albo pod wysuniętym na zewnątrz zadaszeniem.

Obecna tzw. stara część domu to pierwotny stuletni budynek z zachowanym układem przestrzennym, wyglądem zewnętrznym i wieloma elementami konstrukcyjnymi. Obecna świetlica to dawna kuchnia, kuchnia turystyczna – to dawna alkowa, sala kamienna – to dawna obora, a obecna narciarnia – to dawne przejście z budynku do stodoły. Obecni gospodarze utrzymują kontakt z dziećmi przedwojennych właścicieli domu. Pamięci rodziny Hannigów jest poświecona galeria zdjęć prezentowana w sali jadalnej. W 1946 roku mieszkańców Bielendorf deportowano do Niemiec, a w Bielicach, noszących początkowo nazwę Biela, zamieszkali polscy osadnicy.

Dom zmieniał właścicieli do roku 1976 kiedy to odkryli go studenci Instytutu Cybernetyki Technicznej Politechniki Wrocławskiej. Zakupiony przez Studenckie Biuro Podróży i Turystyki „Almatur” stał się dla kolejnych roczników środowiska akademickiego Wrocławia chatką studencką, czyli bazą wypadową w Góry Bialskie i Złote. Sypiano wówczas na pryczach lub podłodze na materacach i w śpiworach, a za łazienkę służył przepływający pod domem potok. Obecna nazwa: Chata Cyborga ma już ponad trzydziestoletnią tradycję , gdyż to właśnie studenci cybernetyki obrali jej za patrona pierwszego człekokształtnego robota i bohatera wielu powieści science-fiction z lat siedemdziesiątych XXw.

Obecni właściciele Jola i Janusz Lignarscy kupili dom w 1990r. i przez pierwsze dziesięć lat był on typowym schroniskiem turystycznym z wieloosobowymi pokojami, łóżkami piętrowymi, wspólnymi łazienkami i samoobsługową kuchnią. W tym też czasie przeprowadzono remont domu nadając mu obecny wygląd.


W latach 2002-2004 dokonano znacznej jego rozbudowy uzyskując dwanaście pokoi z łazienkami i salę jadalną z zapleczem gastronomicznym. Architektura nowej części nawiązuje do lokalnych, historycznych tradycji budowlanych komponując się ze stuletnią częścią starą, która w wyniku kolejnego remontu zachowując tradycyjny wygląd przestała pełnić funkcję schroniska. Za

  • /foto/155/155740m.jpg
    2005
  • /foto/155/155741m.jpg
    2005
  • /foto/126/126668m.jpg
    2006
  • /foto/3306/3306639m.jpg
    2009
  • /foto/347/347633m.jpg
    2010
  • /foto/347/347471m.jpg
    2010
  • /foto/347/347473m.jpg
    2010
  • /foto/347/347556m.jpg
    2010
  • /foto/366/366863m.jpg
    2010
  • /foto/428/428278m.jpg
    2011
  • /foto/427/427692m.jpg
    2011
  • /foto/427/427673m.jpg
    2011
  • /foto/427/427676m.jpg
    2011

Krzysiek_2°

Poprzednie: Dom nr 12 Strona Główna Następne: Podcienia (filary)


maras - Administrator | 2017-10-22 17:41:57
Super! Nostalgia...
Zbigniew Waluś | 2017-10-22 18:00:37
Kawałek historii...Ciekawe czy p. Lignarski ma to zdjęcie...
Krzysiek_2 | 2017-10-23 02:57:41 | edytowany: 2017-10-23 02:58:26
Tego akurat nie ma, gdyż to skan przeźrocza, a zatem zdjęcia unikatowego, istniejącego tylko w jednym egzemplarzu. A wcześniej tej fotografii po zeskanowaniu nie publikowałem. Ale Janusz ma wiele innych fotografii Chatki z tego czasu, gdy budynek tak właśnie wyglądał.
RAJL | 2017-10-23 08:12:36
Dzisiaj już chyba nie da się rozpoznać elementów starego obiektu. Z kilku internetowych komentarzy wiem, że chatka swoim charakterem i właścicielem była związana z innym domem, po drugiej stronie Ziemi Kłodzkiej, w Wójtowicach . Może przy okazji podzielenia się wspomnieniami z Bielic ktoś coś pamięta i wspomni o Wójtowicach?
Krzysiek_2 | 2017-10-23 11:13:53 | edytowany: 2017-10-23 11:15:15
W opisie Chatki "Czechówka" w Wójtowicach, do której dałeś link, znajduje się kolejny link do jednego z górskich forów. Opisane jest tam pewne wydarzenie, które miało miejsce w "Czechówce" w lutym 1984 r. Wydarzenie mi szczególnie bliskie, gdyż sam w nim uczestniczyłem, a ilustrowana relacja na forum jest mojego autorstwa. Tu wrzucę jeszcze jeden link do tej samej relacji, ale umieszczonej na innym forum górskim - forum sudeckim - . W dyskusji, jaka się na tym forum wywiązała, znalazło się jeszcze kilka zdań o "Chatce Cyborga" w Bielicach.
RAJL | 2017-10-23 11:17:50
A mógłbyś wrzucić zdjęcia z tej relacji na portal? Fora z czasem zamierają. Tutaj jest miejsce bardziej stabilne, a wydarzenie zasługuje na utrwalenie.
Krzysiek_2 | 2017-10-23 11:20:52
Trochę nie wyobrażam sobie tych zdjęć pozbawionych wątku narracyjnego. Może wybiorę tylko te z architekturą - widokiem budynku? Pomyślę!
RAJL | 2017-10-23 11:37:08 | edytowany: 2017-10-23 11:37:47
Znam opisy z tamtej olimpiady. Opis takich wydarzeń nie jest chyba sprzeczny z regulaminem. Zobacz np . Wiem, że to abstrakcyjny przykład ale tamta olimpiada doskonale oddaje charakter użytkowania dawanej "Czechówki". To co jest opisem na forum i dyskusja można przelać na artykuł podpięty do obiektu. Obecnie ten budynek (W Wójtowicach) czeka na swój ciąg dalszy. Jak na razie nie ma tyle szczęścia co Bielice.
Krzysiek_2 | 2017-10-23 11:54:41
Przy jakiejś nieco dłuższej chwili wolnego czasu posiedzę nad tym. Postaram się to zrobić w listopadzie.